Krynica Zdrój – miasteczko idealne na jesień

Strona główna » Krynica Zdrój – miasteczko idealne na jesień

Krynica Zdrój – miasteczko idealne na jesień 

Złota polska jesień kojarzy się nam z przepięknymi kolorami, liśćmi pod stopami oraz idealną temperaturą na spacery. Jeżeli chcesz więc spędzić miły weekend w otoczeniu przyrody – zapraszamy do Krynicy-Zdroju – małego i urokliwego miasteczka uzdrowiskowego, w którym na pewno się zakochasz – zwłaszcza o tej porze roku. 

Krynica-Zdrój – dlaczego tutaj jesienią? 

Beskid Sądecki, w którym jest położona Krynica-Zdrój, słynie z przepięknych jesiennych kolorów, za sprawą licznych lasów liściastych, pokrywających okoliczne góry. Niewysokie szczyty sprzyjają spacerom – ciekawe ścieżki znajdzie zarówno osoba chcąca zaliczyć popołudniowy, dwugodzinny spacer, jak i nastawiona całodniową wędrówkę. Krynica-Zdrój (przez niektórych błędnie nazywana Krynicą Górską) jest otoczona wzniesieniami – jeżeli wcześnie rano wyjdziemy na któreś z nich, to mamy szansę zobaczyć morze mgieł – miasteczko wyłoni się spośród nich dopiero w godzinach późniejszych. Warto wybrać się chociażby na Górę Parkową z ciekawą restauracją, w której często natkniemy się na potańcówkę. Możemy na nią wyjechać jedną z najstarszych kolejek w Polsce albo wyjść licznymi ścieżkami. Na zboczach Góry Parkowej warto skorzystać z ścieżki zdrowia – kilkadziesiąt przystanków z ćwiczeniami sprawi, że szybko się rozgrzejemy.  

Dla bardziej aktywnych polecamy przejście się na Jaworzynę Krynicką (na nią też możemy wyjechać kolejką). Szczyt ma 1114 metrów wysokości, a przy dobrej widoczności możemy zobaczyć z niego nawet Tatry. Na górze znajdują się liczne knajpki i karczmy. Koniecznie trzeba spróbować tutejszych rarytasów. Na Jaworzynę prowadzą liczne trasy – zarówno trudniejsze, jak i łatwiejsze – można się wybrać drogą prowadzącą pod kolejką czy też leśną dla samochodów, która poprowadzi nas najpierw do schroniska.  

Krynica-Zdrój – nie tylko góry 

Beskidy to oczywiście niejedyna atrakcja Krynicy – warto zobaczyć też samą miejscowość. Przede wszystkim trzeba zajrzeć do Pijalni Głównej i Pijalni Jana – napijemy się tam uzdrowiskowej wody mineralnej. Znajdziemy tam dużo interesujących smaków – na pewno odnajdziecie swój ulubiony (choć pierwsze łyki mogą być okraszone grymasem na twarzy, gdyż niektóre z wód są mocno nasycone chociażby związkami siarki). Na deptaku zaobserwujemy liczne drewniane wille i domy zdrojowe, w których od wielu lat przebywają kuracjusze.  

Należy dodać, że Krynica-Zdrój to słynne uzdrowisko, do którego zjeżdżały się znakomitości z całego kraju, aby móc pooddychać świeżym powietrzem. To tutaj także tworzył Nikifor – koniecznie trzeba zobaczyć do jego muzeum, znajdującego się niedaleko Starego Domu Zdrojowego – niebieskiego budynku nie w sposób przeoczyć. To tam zobaczymy dzieła słynnego malarza, przedstawiciela prymitywizmu. Weekendami miasto tętni życiem – przyjeżdżają tutaj osoby z całej Sądecczyzny i z dalszych rejonów. Wycieczka w drugą stronę również jest warta rozważenia – do Nowego Sącza, największego miasta na południe od Krakowa, jest zaledwie 30 kilometrów. 

Krynica-Zdrój to idealne miejsce na jesienny wypoczynek. Wszędzie jest blisko, nie trzeba się fatygować autem czy komunikacją. Liczna baza noclegowa gwarantuje znalezienie pobytu w satysfakcjonującej nas cenie, a wody mineralne o żadnej porze roku nie smakują lepiej. Do tego przemili gospodarze i piękne widoki – czego (oprócz grzańca) chcieć więcej? 

Oceń artykuł
Sending
User Review
3.33 (3 votes)
By |2017-12-21T02:16:06+00:00Październik 19th, 2017|Categories: blog|

About the Author:

Zapalony pismak. Pisze dużo i często. W różnych pozycjach i na różne sposoby. Z tego żyje i ma się dobrze ;)