Przez lata, dziesięciolecia, a czasem nawet i stulecia w wielu regionach Polski opowiadane są niezwykłe historie, które z czasem stały się wręcz lokalnymi legendami. Jedna z takich opowieści dotyczy grupki 9 studentów, którzy w październiku 2001 roku mieli rzekomo zaginąć w lesie w Witkowicach. Do dziś historia ta uchodzi za polski Blair Witch Project.

Czym było Blair Witch Project?

W 1999 roku miała miejsce premiera przełomowego horroru z gatunku found footage. Film ten był specjalnie stylizowany na paradokument. Opowiadał rzekomą historię trójki studentów, którzy wybrali się do lasu Black Hills w celu nakręcenia dokumentu o legendarnej wiedźmie z Blair, która rzekomo zamieszkuje okoliczne tereny. Studenci po wejściu do lasu nigdy z niego już nie wrócili. Po roku w opuszczonym domu znaleziono nagrane przez nich taśmy, na podstawie których stworzono film. Blair Witch Project okazał się ogromnym sukcesem, gdzie horror nakręcony za ledwie kilkadziesiąt tysięcy dolarów, w kinach zarobił blisko 250 milionów. Przyczynił się również do powstania wielu podobnych produkcji jak i miejskich legend. Jedna z nich dotyczy właśnie lasu pod Krakowem.

Tajemnica lasu w Witkowicach

Nasza historia zaczyna się na początku października 2001 roku, kiedy to w związku z początkiem nauki, grupa 9 studentów postanawia świętować nowy rok akademicki w lesie w Witkowicach. Jest to miejsce, które znajduje się zaledwie kilka kilometrów na północ od Krakowa. Już od lat krążą o nim słuchy, iż jest nawiedzone. Miejscowi opowiadają sobie historie o tym, jak kilkaset lat wcześniej w samym centrum lasu grupa innowierców zbudowała osadę i świątynię. Od tego momentu las jak i cała okolica stały się mroczne, pełne tajemniczych dźwięków czy zjawisk. Powiadano o zielonej mgle, poruszających się drzewach. Po serii tajemniczych zniknięć zadecydowano o spaleniu osady i zniszczeniu świątyni. Mimo wszystko las nadal budził grozę, tak, że nawet za dnia bano się do niego wejść.

Zaginięcie studentów

Wspomniana grupa krakowskich studentów zorganizowała sobie suto zakrapianą alkoholem imprezę. Około 20:30 widziano ich po raz ostatni, kiedy to lokalny mieszkaniec ostrzegł młodych, że las ten bywa niebezpieczny. Oczywiście zignorowali oni ostrzeżenia. Na drugi dzień nikt z nich nie wrócił do Krakowa. Zaniepokojone rodziny zgłosiły zaginiecie na policji, lecz ponoć ta dosyć długo ociągała się z rozpoczęciem poszukiwań. Można napotkać przy tym informacje, że sama policja utrudniała śledztwo. Kilkumiesięczne poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów. Mniej więcej pół roku po zaginięciu, grupa znajomych owych studentów wybrała się do lasu, gdzie nagle zauważyła dziwny promień światła prowadzący wprost do aparatu fotograficznego. Po wywołaniu zdjęć okazało się, że należał on do zaginionych. Niepokojące były jednak obrazy znajdujące się na fotografiach. Część z uczestników miała dziwnie zniekształcone twarze, jak i sam las nie przypominał tego, który na co dzień znajduje się pod Krakowem.

Prawda czy legenda?

Jak to zwykle bywa z takimi historiami, trudno jest brać je na poważnie. Przede wszystkim nie ma na ten temat żadnych wzmianek w lokalnych gazetach, a przecież zaginięcie 9 osób z pewnością odbiłoby się echem w całym kraju. Ponadto wiele na to wskazuje, że jest to stosunkowo młody las, więc wszelkie legendy o świątyniach czy innowiercach można włożyć między bajki. Dodatkowo pojawiły się informacje, że studenci chcieli po prostu stworzyć lokalną legendę na wzór Blair Witch Project. Jak jest w rzeczywistości? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy.

Choć historia jest jedynie zmyślona, to jednak Park leśny w Witkowicach dla tych, których nie odstraszają legendy może się okazać wyjątkowym miejscem na spacery czy też wycieczki rowerowe. Znajduje się tutaj między innymi żółty szlak rowerowy biegnący przez dolinę Bibiczanki, czerwony szlak rowerowy „Gminy Zielonki”, jak i również pieszo-rowerowy szlak Twierdzy Kraków.

 

Sending
User Review
2.5 (2 votes)