Czas wakacji i urlopów bezpowrotnie minął, dni coraz krótsze, temperatura nieubłaganie spada, na drzewach kolorowe liście… Krótko mówiąc – jesień. Dla jednych najbardziej znienawidzona pora roku przez chłód, deszcz i małą ilość słońca, dla innych natomiast idealna na odpoczynek po letnich upałach i będąca czasem radości z kolorów, które maluje przyroda.

W niniejszym artykule udowodnimy, że jesień – bez względu na to,  czy jesteśmy jej fanami, czy też zagorzałymi wrogami – jest świetnym czasem na podróżowanie po Polsce. Przedstawiamy kilka pomysłów, wśród których idealne dla siebie propozycje znajdą zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy pory roku następującej po lecie.

 

PRZYRODNICZE KLASYKI W JESIENNEJ ODSŁONIE

W trakcie wakacji oblegane i fotografowane na miliony sposobów. Wraz z końcem lata opustoszałe, a nawet trochę zapomniane. Ale czy ktoś powiedział, że tracą wówczas coś ze swojego uroku? Absolutnie nie! Góry, morze i jeziora – bo o nich mowa – zapraszają do odwiedzin poza sezonem turystycznym. Możemy wówczas w spokoju podziwiać ich piękno, a naszych myśli nie będą zagłuszać tłumy pędzących (nie wiadomo dokąd) wczasowiczów, czy też krzyki ulicznych kramarzy.

 

Bieszczady

Magia kolorów dokoła, cisza, niemal bezkresne połoniny oraz unoszące się nad nimi tu i ówdzie tajemnicze mgły… Nawet deszcz idealnie wpasowuje się w ten klimat… Bieszczady jesienią zachwycają chyba najbardziej, nie mogło więc zabraknąć ich w naszym zestawieniu, a nawet więcej – zajęły w nim pierwsze miejsce. Góry te wydają się niemal oczywistym kierunkiem jesiennych wypraw. Dzięki swojemu położeniu „na końcu świata”, niewielkiej gęstości zaludnienia i wyjątkowym widokom – niezwykle kuszą szczególnie o tej porze roku. Wycieczka w Bieszczady będzie może i wówczas trochę banalna, ale z pewnością udana.

 

Morze Bałtyckie

Jod – słowo odmieniane przez wszystkie przypadki, szczególnie jesienną porą nad Bałtykiem. Wiedzą bowiem mali i duzi, że najwięcej tego dobroczynnego pierwiastka możemy wdychać nad naszym morzem właśnie wtedy. Warto więc, niewątpliwie choćby z tego powodu, przyjechać tutaj na kilka dni, kiedy po parawanach, sprzedawcach drożdżówek i budowniczych zamków z piasku, nie ma już śladu. Można wówczas do woli delektować się spacerami po plaży, szumem wzburzonych fal i krzykiem (też zazwyczaj wzburzonych) mew. Wielbiciele spędzania czasu w bardziej urozmaicony sposób mają szansę skorzystać z innych miejscowych atrakcji. Mogą chociażby wybrać się do Słowińskiego Parku Narodowego i zobaczyć wyjątkowe ruchome wydmy lub też podziwiać wspaniałe widoki rozpościerające się z jednej z wielu latarni morskich.

 

Mazury

Jesienna wyprawa na Mazury? To nie jest zły pomysł! Wiatry pomagają wówczas podczas żeglowania po jeziorach, a deszcze sprzyjają pojawianiu się grzybów w lasach. To tylko dwa z wielu argumentów przemawiających za wycieczkami o tej porze roku właśnie na Mazury. Można tu jeszcze bowiem podziwiać piękną przyrodę przygotowującą się do zimowego snu, cieszyć się ciszą i spokojem oraz korzystać z licznych atrakcji. Mamy do wyboru twierdze, zamki, budowle kolejowe, skanseny oraz sanktuaria.

 

IM DALEJ W LAS, TYM WIĘCEJ… JESIENI

A gdyby tak jesienią powrócić do beztroskich czasów dzieciństwa, kiedy ta pora roku oznaczała spacery po parku i szumiące pod stopami liście, zbieranie kasztanów i żołędzi oraz bieganie po kałużach? Warto w tym celu wybrać się do lasu, puszczy, boru… Mamy ich w naszym kraju niemało. Będziemy tam mieć szansę odetchnąć czystym powietrzem, nacieszyć oczy widokiem całej palety jesiennych barw na drzewach i wyciszyć umysł przy dźwiękach przyrody.

 

Puszcza Białowieska

Kompleks leśny, który nierozerwalnie kojarzy się z żubrami, położony na terenie Polski oraz Białorusi i wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tak w telegraficznym skrócie opisać można Puszczę Białowieską. Ta jedna z ostatnich ostoi lasu pierwotnego przyciąga co roku tłumy turystów spragnionych kontaktu z przyrodą, jej ciszą i spokojem. Wyprawa do Puszczy Białowieskiej jest wspaniałą przygodą o każdej porze roku. Jesienią będzie to niewątpliwie szansa na obserwowanie powoli zasypiającego, prastarego lasu mieniącego się tysiącem kolorów, lasu, którego część mieszkańców stanowią gatunki niespotykane nigdzie indziej w naszym kraju.

 

Bory Tucholskie

Warto wybrać w poszukiwaniu oznak jesieni również drugi pod względem zalesienia obszar Polski, a mianowicie w Bory Tucholskie leżące na terenie województwa kujawsko-pomorskiego oraz pomorskiego w dorzeczu Brdy i Wdy. Rzeki oraz jeziora to niewątpliwa atrakcja tego regionu, doceniana szczególnie przez turystów preferujących sporty wodne. Bory Tucholskie będą również idealnym miejscem dla osób poszukujących ciszy oraz… zapachów. W lasach tych dominują sosny, a ich kojący zapach trudno porównać z jakimkolwiek innym.

 

Puszcza Kampinoska

To jesienna propozycja zwłaszcza dla mieszkańców Mazowsza, a w szczególności naszej stolicy. Może być świetnym pomysłem zarówno na rodzinny spacer z dziećmi, jak i większą wyprawę dla wytrawnych piechurów. Warto wybrać się w te rejony nie tylko z powodu piękna okolicznych lasów, ale także ze względu na wydmy śródlądowe – największe na naszym kontynencie, a do tego najlepiej zachowane.

 

JESIENNA KONTEMPLACJA

Jesienna pora sprzyja niewątpliwie wyciszeniu i relaksowi, można więc wykorzystać ją na wyprawy, które takiemu stanowi służą jeszcze bardziej. Warto w tym celu wybrać się do jednego z wielu w naszym kraju klasztorów. Nie trzeba oczywiście zostać tam na zawsze. Wiele tego typu miejsc jest dziś udostępniana do zwiedzania. W związku z tym możemy przekroczyć klasztorną furtę, zostawiając za sobą wszystkie troski i problemy, aby napawać się ciszą i dostojeństwem wiekowych murów. Będąc w środku możemy przy okazji poznać ciekawy kawałek historii.

Kontemplacjom sprzyja też bez wątpienia patrzenie w niebo. Mamy w Polsce specjalne miejsca, które pomogą nam sięgnąć gwiazd – planetaria. Jedni będą mogli się w nich rozmarzyć, a inni poczuć jak Mikołaj Kopernik.

 

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Pierwszą propozycją nie może być nic innego jak tylko najstarszy klasztor w Polsce znajdujący się w Tyńcu – dzielnicy Krakowa. Monumentalna bryła opactwa, posadowiona na wzniesieniu nad Wisłą, widoczna jest już z daleka i wzbudza zarówno podziw, jak i sprzyja refleksjom. Klasztor swoimi początkami sięga XI wieku. Obecnie osoby świeckie mają możliwość przekroczenia jego murów, wczucia się w tutejszy klimat, wyciszenia i skorzystania z interesującej oferty turystyczno-rekolekcyjnej. Opactwo pielęgnując wielowiekową tradycję stara się bowiem jednocześnie nadążyć za współczesnością, a jego propozycję noclegów i zwiedzania znaleźć można w popularnych serwisach turystycznych.

 

Opactwo Cystersów w Lubiążu

Arcydzieło baroku, czy też największe opactwo cysterskie na świecie – takie określenia spotkać można najczęściej odnośnie Opactwa Cystersów w Lubiążu – wsi położonej w województwie dolnośląskim. We wszystkich budynkach wchodzących w skład zespołu klasztornego naliczyć można (jeżeli oczywiście ktoś znajdzie na to czas i ochotę…) ponad 600 okien. Choćby ten prosty przykład w bardzo obrazowy sposób oddaje wielkość opisywanego opactwa. Jest ono drugim pod względem wielkości – po hiszpańskim Escurialu – obiektem sakralnym na świecie. Najważniejsze pomieszczenia klasztoru w Lubiążu można zobaczyć podczas zwiedzania w towarzystwie przewodnika. Chociaż oferta turystyczna tego miejsca jest znacznie skromniejsza od Tyńca, to niewątpliwie warta rozważenia.

 

Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach

SPA dla duszy – tak w największym skrócie nazwać można działający na terenie dawnej Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach – Relaksacyjno-Kontemplacyjne Centrum Terapeutyczne „SpeS”. Historia tego miejsca sięga odległych wieków i ściśle łączy się z kontemplacją i ciszą. W pierwszej połowie XVII wieku wojewoda krakowski Jan Magnus Tęczyński ufundował w tym miejscu pustelnię dla kamedułów, którzy przez ponad dwa kolejne wieki opiekowali się Rytwianami. Obecnie dzięki staraniom osób świeckich i duchownych miejsce to – choć nie jest już klasztorem – przeżywa swój renesans, a jego misją jest przede wszystkim pomoc osobom uzależnionym od wytworów współczesnej cywilizacji. W Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach znaleźć więc można ciszę, spokój i ukojenie dla skołatanych nerwów.

 

Planetarium Niebo Kopernika przy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie

Bardzo nowoczesne i tym samym zaliczane do światowej czołówki planetariów i podobnych im obiektów. Mowa o Planetarium Niebo Kopernika działającym przy – popularnym wśród dzieci i dorosłych – Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Najważniejszym elementem całego obiektu jest sferyczny ekran o średnicy 16 metrów i wadze 3 ton. Dzięki niemu widzowie zabierani są na wycieczki w najodleglejsze części kosmosu, jak również na dno oceanu oraz wulkanu.

 

Planetarium im. Władysława Dziewulskiego w Toruniu

Co można robić w Toruniu – mieście Kopernika – poza oczywiście jedzeniem pierników? Można zobaczyć odległe galaktyki w miejscowym Planetarium. Obiekt ten powstał w 1994 roku i od tego czasu nieustannie się rozwija. Obecnie jest już nie tylko miejscem służącym do odtwarzania wyglądu nieba, ale także Centrum Popularyzacji Kosmosu.

 

UCIECZKA OD JESIENI… AŻ POD ZIEMIĘ

Tym, którzy z jednej strony chcieliby trochę uciec od jesieni ku przygodzie, ale jednocześnie nie przeszkadza im chłód, mrok i wilgoć, śmiało zaproponować można w naszym kraju podziemne atrakcje. Są wśród nich zarówno piękne i tajemnicze jaskinie, jak również interesujące kopalnie pełne niespodzianek.

 

Jaskinie

Mamy w Polsce sporo jaskiń udostępnionych turystom do zwiedzania. Najbardziej znana z nich jest niewątpliwie Jaskinia Niedźwiedzia zlokalizowana w Kletnie na terenie Sudetów. Dzięki swojej pięknej szacie naciekowej nieustannie zachwyca gości, a w szare jesienne dni z pewnością pomaga im także zapomnieć o niesprzyjającej aurze na zewnątrz. Można jednak o tej porze roku wybrać się do mniej popularnych, a także zachwycających grot i pieczar. Mniej znane są z pewnością znajdujące się na Pomorzu w okolicach Pucka – Groty Miechowskie. Już ze względu na swoje położenie mogą nieco zadziwić turystów, kojarzących jaskinie w naszym kraju przede wszystkim z obszarami górskimi.

 

Sztolnia Królowa Luiza i Kopalnia Guido w Zabrzu

Jesienią wybrać się można również na – wydawałoby się – dosyć mało atrakcyjny turystycznie Górny Śląsk. Przed deszczem i wiatrem można się tam schronić w kopalniach udostępnianych do zwiedzania, poznać ich tajemnice i zmierzyć się z trudem górniczej pracy. Unikatowym – na skalę światową – obiektem tego typu jest znajdująca się w Zabrzu Sztolnia Królowa Luiza oraz Kopalnia Guido. Przygotowano tam wiele atrakcji dla turystów – od ciekawych multimedialnych pokazów i ekspozycji, aż do ekstremalnych tras zwiedzania z możliwością sprawdzenia swoich sił w wydobywaniu węgla.

 

JESIENNY RELAKS Z ODROBINĄ TRUNKU

Jesień to pora, kiedy często mamy ochotę zaszyć się w domu pod kocem z ciekawą książką i kubkiem gorącej herbaty, tudzież grzanego wina lub piwa. A gdyby tak dowiedzieć się w tym czasie jak powstają te trunki, poznać historię najpopularniejszych polskich browarów i winnic oraz skosztować ich specjałów? Mamy u nas całkiem sporo sposobności do tego. Wystarczy wybrać się na zwiedzanie jednego z kilku browarów posiadających ofertę turystyczną. Jeśli jednak nie jesteśmy zwolennikami chmielowego napoju, możemy wyruszyć na odkrywanie tajemnic i smaków wina. Polska nie jest może światowym potentatem w produkcji tego alkoholu, ale jednak znaleźć można i u nas winnice, a wśród nich te, które zapraszają w swoje progi turystów.

 

Muzeum Browaru Żywiec

Od 2006 roku w Żywcu wszyscy miłośnicy złotego trunku mogą zwiedzać Muzeum Browaru Żywiec, które powstało z okazji 150-lecia istnienia tej firmy. Wnętrze obiektu zaprojektowano tak, aby w pełni oddawało cały proces związany z produkcją piwa. Twórcy muzeum zafundowali nawet zwiedzającym wehikuł czasu przenoszący ich do XIX wieku… Dla chcących dokładniej zapoznać się z pracą browaru istnieje możliwość jego zwiedzenia i prześledzenia etapów produkcji. Na końcu zaś wszyscy zaproszeni zostają na degustację trunku.

 

Browar Zamkowy Cieszyn

Dla wszystkich tych, którzy z kolei chcą zapoznać się z działalnością mniejszego browaru, ciekawą ofertę w tym zakresie posiada cieszyński browar. Jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku został on włączony do dużego międzynarodowego koncernu, jednak mimo tego nie utracił swojego regionalnego charakteru. Do dzisiaj wytwarza on piwo metodami klasycznymi, a część urządzeń wykorzystywanych przy produkcji pochodzi jeszcze z XIX wieku. Warto odwiedzić ten mały browar, aby niejako przenieść się trochę w czasie.

 

Winnice w okolicach Zielonej Góry

Wielbiciele wina, chcąc go posmakować i poznać tajniki jego wytwarzania, nie muszą wyjeżdżać do Francji czy Hiszpanii. Mamy i u nas – w szczególności w okolicach Zielonej Góry – urokliwe winnice i prawdziwych pasjonatów tego wysmakowanego trunku. W miejscach tych można dokładnie przyjrzeć się całemu procesowi produkcji, wziąć udział w warsztatach, prelekcjach oraz oczywiście w degustacjach. Ukoronowaniem zielonogórskich tradycji winiarskich jest organizowane corocznie na początku września Winobranie – największe święto wina w Polsce – kilkudniowy festyn z licznymi atrakcjami w postaci jarmarku, koncertów oraz konkursów.

 

JESIEŃ POD PALMAMI

To propozycja dla tych wszystkich, do których nie przemówiły wcześniejsze pomysły i którzy szukają jeszcze innego sposobu na zapomnienie o mglistych porankach i deszczowych wieczorach. Zwolennicy egzotyki i ciepła nie muszą bowiem wyjeżdżać jesienią z naszego kraju, by gdzieś poza jego granicami szukać cieplejszego klimatu. Mogą i u nas wybrać się do miejsc pełnych zieleni, egzotycznych zwierząt i kolorowych motyli.

 

Palmiarnia w Wałbrzychu

Wałbrzych znany jest rzeszom turystów przede wszystkim z przepięknego zamku Książ dumnie od wieków górującego nad miastem. Mniej znany jest natomiast z przepięknej palmiarni – jednej z najstarszych w naszym kraju. Jej powstanie zainicjował ostatni przedstawiciel rodu Hochbergów – Jan Henryk XV. Palmiarnia była swego rodzaju prezentem dla jego małżonki – księżnej Daisy – znanej ze swojego zamiłowania do roślinności. W palmiarni można obecnie podziwiać ponad 250 gatunków roślin z różnych stron świata.

 

Oranżeria przy Ogrodzie Dendrologicznym w Przelewicach

W Przelewicach na Pomorzu Zachodnim znajduje się duży i pełen egzotycznych gatunków roślin Ogród Dendrologiczny. Jesień – szczególnie ta zimna i deszczowa – nie jest może najlepszym czasem na spacery w tym miejscu. Na szczęście na tę porę roku idealna jest mieszcząca się na terenie ogrodu oranżeria. W budynku przykrytym szklanym dachem poczuć można – dosłownie na własnej skórze – ciepło i wilgotność śródziemnomorskiego klimatu. Można podziwiać tu piękne i niespotykane w naszym kraju gatunki roślin oraz cieszyć się śpiewem ptaków i szumem wody. Wszystko to niewątpliwie pozwala zapomnieć o jesiennej szarudze za oknami.

 

Motylarnia w Poznaniu

Chcąc poczuć się jak w tropikach można wybrać się również do Motylarni w Poznaniu. Umożliwia ona zwiedzającym oglądanie egzotycznych i rzadkich gatunków motyli, których nie sposób spotkać w naszej szerokości geograficznej. Wiele z nich jest bardzo kolorowych i dużych – często przekraczają wielkość dłoni dorosłego człowieka. W hali o powierzchni ok. 200 metrów kwadratowych owady te latają swobodnie i nierzadko przysiadają na zwiedzających. Wyjątkowego klimatu temu miejscu dodaje egzotyczna roślinność, z której część jest darem od mieszkańców Poznania. W motylarni turyści mogą jeszcze zobaczyć jak z poczwarek wylęgają się piękne motyle. Pawilon z tymi wyjątkowymi owadami czynny jest niestety tylko od maja do końca września. Wizytą w tym miejscu można więc urozmaicić sobie jedynie początek jesieni i tym samym zaczerpnąć pozytywnej i kolorowej energii na szare i deszczowe dni.

 

Afrykarium we Wrocławiu

A gdyby tak jesienią przeżyć prawdziwą afrykańską przygodę odwiedzając wybrzeże Namibii, rafę koralową Morza Czerwonego albo dżunglę Kongo? To jak najbardziej możliwe bez kupowania biletu lotniczego na Czarny Ląd. Wystarczy odwiedzić wrocławskie zoo oraz znajdujące się w nim Afrykarium. Jest to nowoczesne i pierwsze w Polsce oceanarium, które ukazuje zwiedzającym wodne i lądowe ekosystemy Afryki. W basenach o łącznej pojemności około 15 milionów litrów mieszka tutaj ponad 200 gatunków zwierząt. Obserwując rekiny, hipopotamy, krokodyle, pingwiny i żółwie szybko zapomnimy o panującej na zewnątrz jesieni.

 

Jak pokazał powyższy artykuł – możemy w Polsce zorganizować jesienią wiele interesujących wypraw, które będą wspaniałą odskocznią od gier planszowych, tudzież czytania książek pod kocem przy kubku gorącej herbaty. Będziemy mieli szansę zarówno  w pełni cieszyć się urokami tej pory roku, jak i uciec przed nią do zupełnie innego świata. Jesień to niewątpliwie świetny czas na odkrywanie nieznanych dotąd uroków naszego kraju. Wycieczki o tej porze mogą śmiało konkurować z wakacyjnymi wyprawami. Można więc odważnie „wsiąść do pociągu” – jak śpiewa nasza znana piosenkarka – ale niekoniecznie trzeba „uciec […] od jesieni”.

 

Oceń artykuł
Sending
User Review
0 (0 votes)