Dolina Pięciu Stawów Polskich i Morskie Oko

Strona główna » Portfolio » Dolina Pięciu Stawów Polskich i Morskie Oko
Dolina Pięciu Stawów Polskich i Morskie Oko2017-04-05T08:23:24+00:00

Project Description

Dolina Pięciu Stawów Polskich i Morskie Oko: Tatry dla (nie tylko) początkujących

Tatrzańskie szlaki należą bez wątpienia do najpiękniejszych w kraju – a może i w całej Europie. Potężne skalne ściany, ostre granie fascynują i… wzbudzają respekt. Nierzadko również – wymagają dobrej kondycji i odporności na ekspozycję. Dlatego poznawanie najpiękniejszych zakątków Tatr warto rozpocząć spokojnie – od wędrówek górskimi dolinami. Jeną z tras, która pozwoli nam zobaczyć jedne z tych najsłynniejszych jest przejście z Doliny Pięciu Stawów Polskich do Morskiego Oka – marszruta, która nie należy do bardzo wymagających kondycyjnie, a zdecydowanie – do bardzo widokowych. Czas przejścia: ok. 6h30min.
(UWAGA: fragment trasy prowadzący przez Świstową Czubę jest zamknięty od 1.12 do 15.05 ze względu na duże zagrożenie lawinowe).

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza – Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów

Czas przejścia: 3h

Wycieczka do Doliny Pięciu Stawów to pierwszy etap wypadu. Szlak rozpoczyna się tuż za budką TPN-u w Palenicy. Na początek czeka nas nieco nudnawe przejście szlakiem czerwonym – czyli słynną „ceprostradą”, która prowadzi do Morskiego Oka. Po dojściu do majestatycznych i ogłuszających hukiem spadającej wody Wodogrzmotów Mickiewicza (1100 m n.p.m) opuszczamy pełną maruderów asfaltową trasę , by zejść na szlak zielony, który prowadzi urokliwą Doliną Roztoki. Idąc momentami wąską i początkowo tylko stromą ścieżką (za to potem przyjemnie płaską!) wzdłuż Potoku Roztoki mijamy liczne kładki i pomosty. Warto debrze się rozglądać i wsłuchiwać w odgłosy lasu – w oddali widać w końcu masyw Wołoszyna, który jest tatrzańskim królestwem niedźwiedzi! Po minięciu polany Nowa Roztoka szlak ponownie zaczyna się nieco wspinać, a dookoła zaczyna się pojawiać kłująca kosówka. Po chwili dochodzimy do rozwidlenia szlaków przy Rzeżuchach (1429 m n.p.m), gdzie schodzimy na szlak czarny, prowadzący prosto do Doliny Pięciu Stawów Polskich (1671 m n.p.m). Pierwsza połowa podejścia jest strome – idziemy zakosami przez ok. 20 min, zanim wejdziemy na odpowiednią wysokość. Jeszcze tylko 15 minut – i znajdujemy się w jednym z najpiękniejszych zakątków polskich Tatr. I, przy okazji – przy najprawdopodobniej najbardziej klimatycznym schronisku w polskich górach.

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – Świstowa Czuba – Schronisko przy Morskim Oku – Palenica Białczańska

Czas przejścia: 3h30min

Nocleg w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów to dobry pomysł, jeżeli planujemy dalszą eksplorację Tatr po obu stronach granicy. Jeżeli mamy tylko chwilę, warto tu przynajmniej skosztować kultowej szarlotki. Stąd szlak niebieski prowadzi na szczyt Świstowej Czuby (1768 m n.p.m), a potem – Świstowej Kopy (1855 m n.p.m). Stojąc na jej wierzchołku, widzimy jak na dłoni zarówno Dolinę Pięciu Stawów, jak i wierzchołek Opalonego Wierchu i potężne szczyty Tatr Wysokich. Zejście do Morskiego Oka (1395 m n.p.m) początkowo prowadzi kamiennym chodnikiem, a następnie – szeroką i wygodną ścieżką wijącą się przez kosówkę. Jedynym trudniejszym momentem jest przejście Żlebu Żandarmerii. Po wejściu na asfaltową drogę można już zobaczyć sylwetkę Schroniska przy Morskim Oku – do celu już tylko 10 minut! Krótki postój w jednym z najsłynniejszych polskich schronisk górskich postawionym nad brzegiem największego tatrzańskiego jeziora to uczta dla oczu. Siedząc na wygodnych ławach możemy podziwiać m.in. charakterystyczną sylwetkę Rysów (2499 m n.p.m), Kazalnicę Mięguszowiecką (2159 m n.p.m) i Mnicha (2068 m n.p.m). Zejście do Palenicy
Białczańskiej jest łatwe… aż za bardzo. Szlak czerwony prowadzi ponownie asfaltową drogą – kto chciałby sobie urozmaicić powrót do „cywilizacji” powinien zahaczyć o schronisko w Dolinie Roztoki – położone przy szlaku zielonym, który odbija na wysokości Wodogrzmotów Mickiewicza. Znajdziemy tu ciszę, spokój i… znakomitą herbatę z brusznicą, jakiej nie spróbujemy z tłocznym Zakopanem!

Sending
User Review
0 (0 votes)