Szklarska Poręba – Karpacz

Strona główna » Portfolio » Szklarska Poręba – Karpacz
Szklarska Poręba – Karpacz2017-04-05T08:45:42+00:00

Project Description

Od Szklarskiej Poręby do Karpacza: karkonoska wyrypa XXL

Karkonosze, czyli całkiem odpowiednio zwane „Góry Olbrzymie” nie są może najwyższym ani najbardziej imponującym pasmem górskim w Polsce, jednak z pewnością są niezaprzeczalnie jednym z najbardziej widokowych. Każdy, kto chciałby zanurzyć się w magicznych karkonoskich panoramach, może z łatwością zaplanować krótki urlop w Karkonoszach i w ciągu kilku dni odwiedzić przepastne Śnieżne Kotły, lśniące wody Wielkiego i Małego Stawu, szczyty Szrenicy i Śnieżki oraz kultowe schroniska – Odrodzenie i Samotnię. Jednak prawdziwi górscy wyjadacze wiedzą, że największe przyrodnicze atrakcje Karkonoszy można (i warto) zobaczyć…niemal za jednym razem! Dlatego dziś zapraszamy Was na nasze ulubione „Przejście Małego Rzeźnika” – całodniową wycieczkę ze Szklarskiej Poręby do samego Karpacza!

Szklarska Poręba – Martinova Bouda (CZ.)
Czas przejścia: 3:25h

Wyprawę przez główny grzbiet Karkonoszy rozpoczynamy w Szklarskiej Porębie – a dokładnie przy parkingu, niedaleko którego znajduje się Wodospad Kamieńczyka. Ten czwarty najwyższy wodospad w Polsce jest wysoki 27 metrów i skrywa w czeluściach długiego na 100 m wąwozu niejedną tajemnicę. Do wodospadu prowadzi szeroka, wyłożona kamieniami ścieżka (znaki czerwone), która nieco „staje dęba” niecałe 200 metrów od samego wodospadu. Tuż obok znajduje się niewielkie, sympatyczne schronisko „Kamieńczyk” i wejście do Karkonoskiego Parku Narodowego. Właśnie stąd czerwonym szlakiem idziemy pod górę. Szeroka, brukowana na niemal całej długości droga doprowadzi nas najpierw na szeroką Halę Szrenicką, gdzie znajduje się Schronisko PTTK na Hali Szrenickiej, następnie (po ok. 20 minutach) – na szczyt samej Szrenicy, gdzie możemy odpocząć w… kolejnym schronisku! Na wierzchołku Szrenicy wyrasta grupa charakterystycznych, niewysokich granitowych skałek – to świetny punkt widokowo-piknikowy, z którego można podziwiać czeskie Karkonosze i rozciągającą się u naszych stóp Kotlinę Jeleniogórską. Po zejściu ze szczytu rozpoczynamy spokojną wędrówkę wzdłuż głównego grzbietu Karkonoszy – szlak czerwony prowadzi szeroką granią, którą w sezonie zimowym wykorzystują wspólnie piesi i… narciarze. Po ok 1h30 min. docieramy do majestatycznych Śnieżnych Kotłów – największych po polskiej stronie Sudetów kotłów polodowcowych, których ściany osiągają wysokość ponad 100 metrów. Po obejściu zachwycającej skalnymi panoramami krawędzi Wielkiego i Małego Kotła kierujemy się dalej czerwonymi znakami w stronę łagodnie zaznaczonej Czarnej Przełęczy. Po drodze czeka nas gratka dla miłośników historii Śląska – możliwość wejścia (nieoznakowaną ścieżką) na szczyt Wielkiego Szyszaka. Na szczycie drugiego co do wysokości wierzchołka Karkonoszy znajdziemy pozostałości pomnika ku czci samego cesarza Wilhelma I. Po zejściu do Czarnej Przełęczy możemy skręcić w prawo (szlak niebieski), by po 15 minutach dotrzeć do sympatycznej Martinovej Boudy, gdzie zregenerujemy siły dzięki mocy czeskiej kuchni i piwa.

Martinova Bouda – Schronisko PTTK „Odrodzenie”
Czas przejścia: 2h

Po powrocie do naszego głównego szlaku czerwonego kontynuujemy podróż karkonoską granią. Ponieważ ten odcinek trasy należy do wyjątkowo relaksujących, warto skupić się na jego walorach wizualnych. Zwłaszcza że po drodze czekają na nas dwa wyjątkowo malownicze punkty widokowe: Czeskie Kamienie i Śląskie Kamienie. Te niewysokie szczyty, lekko tylko wybijające się nad grzbiet Karkonoszy, zdobią malowniczo rozsypane grupy granitowych skałek. Widoki (spod i znad nich) należą do najpiękniejszych w Karkonoszach, dlatego warto zaplanować u ich stóp krótki postój na łyk ciepłej herbaty. Podążając dalej za czerwonymi znakami na wschód, docieramy do charakterystycznego miejsca – spalonego schroniska Petrova Bouda. W tym miejscu możemy zejść czarnym szlakiem (tzw. Petrowką) do górnej części Jeleniej Góry – Jagniątkowa. Od tego miejsca nasz spacer staje się jeszcze bardziej relaksujący – szeroka, wyasfaltowana droga prowadzi lasem wzdłuż grzbietu – łagodnie wznosząc się, a następnie opadając gwałtownie do rozległego obniżenia, którym jest słynna Przełęcz Karkonoska. Właśnie tutaj znajduje się końcowy etap tej części wyprawy – przypominające sylwetką transatlantyk schronisko „Odrodzenie”.

Schronisko PTTK „Odrodzenie” – Schronisko PTTK „Samotnia” – Karpacz
Czas przejścia: 3h40min

Po rozprostowaniu nóg i wygrzaniu kości w schronisku pora rozpocząć najdłuższy i zarazem najciekawszy etap wędrówki. Wracamy na czerwony szlak i podążamy czerwonym szlakiem wzdłuż polsko-czeskiej granicy. Szlak tuż po wyjściu ze schroniska znacznie się zwęża i pnie pod górę. Po wyjściu z przełęczy kierujemy się pod górę, dochodząc po ok. 1h15 min do potężnej skały – Słonecznika. To punkt widokowy, którego urokowi nie można się oprzeć – widoczny z wielu miejsc w Karkonoszach, służy od wieków jako punkt orientacyjny. Jednak to dopiero początek widoków – po ok. 5 minutach dochodzimy do krawędzi Kotła Wielkiego Stawu. Fantastyczne widoki na jego czyste wody oraz brzegi Małego Stawu wraz ze stojącym obok schroniskiem „Samotnia” będą nam towarzyszyć przez ok. 40 minut. Po kolejnych 5 minutach docieramy do węzła szlaków przy tzw. Spalonej Strażnicy. W tym miejscu opuszczamy czerwony szlak, skręcając w lewo za niebieskimi znakami – schodzimy wybrukowaną drogą w kierunku Karpacza, dochodząc po 20 minutach do schroniska „Strzecha Akademicka” – najstarszego schroniska w Karkonoszach. Warto tu przystanąć, by cieszyć się z szerokiego tarasu widokiem na rozciągający się obok Kocioł Małego Stawu. Po kolejnych 10 minutach schodzenia opadającym coraz ostrzej szlakiem dochodzimy do kultowej „Samotni” – schroniska, które jest uważane za jedno z najpiękniejszych w polskich górach. To idealne miejsce na dłuższy postój – siedząc nad brzegiem Małego Stawu i pijąc specjalną herbatę po nepalsku (!) można w pełni docenić potęgę Karkonoszy. Jeżeli chcemy, możemy stąd łatwo i szybko zejść do Karpacza – szlakiem niebieskim dotrzemy do Polany, a następnie żółtym – do średniowiecznego Kościółka Wang.

Sending
User Review
0 (0 votes)