Uczta u Wierzynka to jedno z wydarzeń w historii Polski, które przeszło do legendy. Cesarz, królowie i książęta biesiadowali tam wspólnie, dobijając politycznych targów i decydując o przyszłości Europy. Uczta u Wierzynka stanowi swoisty symbol potęgi i splendoru panowania Kazimierza Wielkiego.

Uczta u Wierzynka, Bronisław Abramowicz

UCZTA U WIERZYNKA  (Bronisław Abramowicz)

We wrześniu 1364 roku w Krakowie zjawili się cesarz i król czeski Karol IV oraz król węgierski Ludwik. Król Polski Kazimierz pełnił zaś ogromnie prestiżową i odpowiedzialną rolę arbitra w sporze pomiędzy nimi. Kazimierzowi udało się doprowadzić do uroczystego podpisania układu pokojowego, co stanowiło niewątpliwy polityczny sukces Polski na arenie międzynarodowej.

Pobyt w Krakowie cesarza i króla Węgier oraz licznych książąt stał się dla Kazimierza Wielkiego okazją do ukazania swego królestwa w całej pełni splendoru. Oprócz cesarza Karola i króla Ludwika w Krakowie pojawił się król Cypru, Piotr de Lusignan, który przybył w cesarskim orszaku, aby zwrócić uwagę uczestników krakowskiego spotkania na sprawę krucjaty do Ziemi Świętej. Sam władca Cypru zabiegał o pomoc w jej zorganizowaniu, objeżdżając z papieskim błogosławieństwem europejskie dwory. Piotr chciał na nowo uczynić Jerozolimę chrześcijańskim miastem i odbić ją z rąk muzułmanów. Wszyscy deklarowali pomoc, ale nikt nie chciał jej udzielić. Podobnie było w Krakowie. Oprócz królów w zjeździe krakowskim brali udział liczni książęta z terenów Polski, Niemiec i Austrii. Obecny był także nuncjusz papieski, który przywiózł papieską zgodę na założenie uniwersytetu w Krakowie, co stanowiło kolejną okazję do świętowania.

W istocie zjazd służył do załatwiania wielu politycznych interesów i dzielenia wpływów w Europie Środkowej. Był on ogromnym sukcesem wizerunkowym dla króla Kazimierza, występującego w roli gospodarza. Zorganizował on również turniej rycerski, w którym zwyciężył król Piotr.

Uczta u Wierzynka, Jan Matejko

Uczta u Wierzynka, Jan Matejko

Samemu zjazdowi towarzyszyła uczta, której wspaniałość opisywali liczni kronikarze. Według Jana Długosza miała ona trwać aż 21 dni. Uczta ta była zorganizowana przez krakowską radę miejską i odbywała się w kamienicy należącej do rajcy miejskiego Mikołaja Wierzynka. On też miał przydzielić królowi pierwsze miejsce, przed cesarzem i innymi królami.

Jak opisuje Jan Długosz: Przyjął ich wyszukanymi potrawami, nadto każdemu w czasie uczty ofiarował wspaniałe dary. Ale dar, który na oczach wszystkich królów wręczył królowi polskiemu Kazimierzowi, był podobno tak wspaniały, że przekraczał kwotę 100 tysięcy florenów i budził u wielu ludzi nie tylko podziw, ale i zdziwienie.

Niepewne jest dokładne miejsce, w którym uczta się odbywała. Miejscem uczty mogła być kamienica Szara lub jeden z domów przy ulicy św. Jana. Jednym z możliwych miejsc jest również kamienica Morsztynowska przy Rynku Głównym, gdzie dziś mieści się restauracja „Wierzynek”.

Tak o uczcie u Wierzynka pisał w XIX wieku poeta Jan Ursyn Niemcewicz:

Królów, książąt z Niemiec całych
Mieści po gmachach wspaniałych.
Widziano przepych nieznany
W ucztach, turniejach, gonitwach,
Od piękności dank przyznany
Zwycięzcy w szczęśliwych bitwach;
Kto na ostre dzielnie godził,
Wśród oklasków z szranków schodził.

Monarchów poczet wesoły
Prosi do siebie Wierzynek,
Od srebra gięły się stoły;
Każdy, biorąc upominek,
Myśli: „Szczęśliwy kraj cały,
Gdy tak mieszczanin wspaniały.

Oceń artykuł
Sending
User Review
4 (3 votes)