Wrocław staje się powoli miastem krasnoludków. Nie jest to jednak żadna wroga inwazja, ale pokojowy napływ przyjaznych skrzatów, które tworzą tutaj swoje podziemne miasto. I bardzo chętnie zawierają nowe znajomości z ludźmi. Liczą, że zarówno krasnoludki, jak i ludzie mogą zyskać wiele radości z wzajemnych spotkań.

Niewielkie rzeźby krasnali, których liczba stale rośnie, są umieszczane we Wrocławiu regularnie od 2005. Jednak ich geneza jest nieco starsza. Wywodzą się od malowanych w latach 80. XX wieku graffiti, a następnie happeningów organizowanych przez ruch „Pomarańczowej Alternatywy”, który miał  ośmieszać w sposób pokojowy system komunistyczny. Działacze antykomunistyczni umieszczali wizerunki krasnali na plamach farby na murach powstałych po zamalowywaniu przez władze PRL-u napisów i haseł „antysocjalistycznych”.

Po upadku PRL-u o krasnalach zapomniano aż do sierpnia 2005, kiedy to wrocławski rzeźbiarz Tomasz Moczek ustawił pięć pierwszych krasnali.

Opiekunami krasnali są instytucje miejskie, partie polityczne, przedsiębiorstwa i osoby prywatne. Umieszczane są zarówno w celach promocji miasta, jak i reklamy przedsięwzięć biznesowych, w celach społecznych, a nawet jako ozdoby prywatnych domów (Miłostek i Prywatek). Stanowią również ciekawą alternatywę dla pomników, upamiętniając  znane i zasłużone postacie: Barduś – Jacka Kaczmarskiego, Papa Het – Jamesa Hetfielda, Alpinki – Kazimierza Głazka, Stanisława Krystyna Zarembę i Wandę Rutkiewicz.

Krasnoludki stały się atrakcją miasta i wizytówką miasta. Organizowane są nawet specjalne wycieczki ich szlakiem, a dla turystów chcących zwiedzać miasto szlakiem krasnoludków przygotowano już specjalne przewodniki. Powstała również aplikacja na smartfony z systemem Android – Wrocławskie Krasnale – ułatwiająca odnajdywanie tych sympatycznych stworków.

Każdy z krasnali ma własne, wyjątkowe imię. Do wrocławskiego kransoludkowego królestwa należą Solidarek, Sportuś, Szoł Mastgołoń, Trisomek, Cyklonik-Be, 100matolog, Piwożłop z piesełem Piwoszem i wielu wielu innych.  Obecnie krasnali jest już 343, a ich liczba stale się zwiększa.

Raz w roku krasnale mają swoje święto – wrześniowy Festiwal Krasnoludków. To prawdziwie bajkowa uroczystość, kilka dni radosnej, kolorowej fiesty, w której uczestniczą krasnale i ludzie. Dzieci ubierają krasnalowe czapki i kolorują małe domki dla swoich małych przyjaciół.

Jak głosi legenda, wejście do krasnoludkowych podziemi znajduje się za Domem Miedziorytnika na ulicy Odrzańskiej, nieopodal rynku. Tam też ma mieścić się Muzeum Krasnoludków.

Oceń artykuł
Sending
User Review
0 (0 votes)