Wycieczka w okolice jeziora Mamry i Dargin, czyli esencja Mazur

Strona główna » Wycieczka w okolice jeziora Mamry i Dargin, czyli esencja Mazur

Wycieczka w okolice jeziora Mamry i Dargin, czyli esencja Mazur

Plażowanie, kąpiele słoneczne i wodne, piękne jeziora, dobre jedzenie i sympatyczni mieszkańcy – to wszystko charakteryzuje cudowne Mazury. Jednak czasem warto oderwać się od utartych szlaków i zobaczyć zabytkowe miejsca czy parki zabaw. Przygotowaliśmy dla was wycieczkę, na którą będziecie musieli przeznaczyć co najmniej dwa dni. Chyba, że z jakiegoś punktu będziecie chcieli zrezygnować – my jednak polecamy każde miejsce na liście.

Dzień pierwszy – trochę historii

Naszą przygodę wokół Jeziora Mamry i Dargin zaczynamy od osady Mamerki. Ta niepozorna nazwa kryje za sobą niezwykłe miejsce – ruiny byłej hitlerowskiej Kwatery Głównej Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych. Nie jest żadną tajemnicą, że hitlerowcy lubili tutaj przyjeżdżać. W tym miejscu zobaczymy 30 bunkrów będących pozostałościami po osadzie, w skład której wchodziły między innymi lotniska, dworzec kolejowy i całe zaplecze sanitarno-gastronomiczne. Powinniśmy tu spędzić około dwóch godzin.

Następne miejsce to Wilczy Szaniec, gdzie przebywał sam Adolf Hitler i gdzie próbowano dokonać zamachu na jego życie. Co ciekawe, to miejsce było podobne do Mamerek i mieściło około 2000 osób! Warto zajrzeć i zwiedzić z przewodnikiem, który wyjawi niejeden tutejszy sekret.

Kolejny punkt na mapie to Twierdza Boyen, a zatem z okresu II Wojny Światowej przeskakujemy sto lat wcześniej. Było to miejsce strategiczne – tu wojska blokowały i uniemożliwiały przejście pomiędzy jeziorami. Mogło tu stacjonować jednocześnie nawet 3 tysiące osób.

Do zobaczenia mamy jeszcze dwa zamki. Pierwszy z nich datuje się na rok 1374 i mieści się on w Kętrzynie. Obecnie możemy zobaczyć jego odwzorowanie, bowiem sam uległ zniszczeniom podczas wojny. Mieści się w nim bractwo rycerskie oraz Muzeum Regionalne, które warto zobaczyć.

Kolejnym zamkiem jest ten znajdujący się w Reszlu, z którym wiąże się zabawna historia – często był zdobywany, bowiem… nie chciano go bronić. Chętnych nie było, więc przechodził z rąk do rąk. Największą ciekawostką jest jednak fakt, że to tu spalono ostatnią czarownicę w Europie.

Dzień drugi – poznajmy się!

Dzień drugi zaczynamy od ulubionego miejsca dzieciaków, czyli Mazurolandii. Trzeba przyznać, że pomysłowość osób z tego terenu jest niepowtarzalna. Stworzyli oni park, w którym będą dobrze się bawić zarówno dzieci, jak i ich rodzice. Mamy do dyspozycji park miniatur z zabytkami Mazur i stadionami czy strzelnicę ASG. Łatwo się tutaj zatracić, więc pilnujmy czasu!

Następnie przenosimy się do Giżycka, by pokonać 129 schodów i zobaczyć panoramę okolić z wieży ciśnień. Oczywiście nie chcemy was wystraszyć i dopowiemy, że do dyspozycji jest także winda. Przenosząc się do kolejnego punktu nie opuszczamy miasta – kierujemy się w stronę Mostu Obrotowego. Poczekajmy aż zostanie wprawiony w ruch – taki zabytek jest już prawdziwą rzadkością w Europie.

Przedostatnim punktem będzie urokliwe Muzeum Mazurskie w Owczarni – w prawdziwym czworaku odnajdziemy narzędzia i ubrania jakie noszono dawniej na tych terenach. A potem zjemy coś wyśmienitego w stojącej obok kawiarni.

Ostatnie miejsce jest znane w całej Polsce – to sanktuarium w Świętej Lipce. Tu pielgrzymowano z całych Mazur i nie tylko. Przed ołtarzem kłaniali się zarówno polscy królowie, jak i krzyżaccy wielcy mistrzowie. Perełka architektoniczna jakich mało – obowiązkowy punkt na trasie.

Wycieczka ta, jeśli chcemy ją zrobić w dwa dni, wymaga od nas posiadania samochodu. Jest to napięty plan, jednak ciężko wykluczyć cokolwiek z listy – każde miejsce jest warte polecenia. Dla osób, które wolą wolniejsze zwiedzanie, proponujemy rozłożyć powyższe atrakcje nawet na cztery dni.

By |2018-08-18T13:58:01+00:00Sierpień 18th, 2018|Categories: blog|Tags: , , , , |

About the Author:

Zapalony pismak. Pisze dużo i często. W różnych pozycjach i na różne sposoby. Z tego żyje i ma się dobrze ;)