Złoty Pociąg – temat powracający co kilka lat tylko po to, żeby okazało się, że to tylko nieznajdujące pokrycia w rzeczywistości historie. Ten skład stał się pociągiem – widmo, który pewnego listopadowego dnia w 1944 roku wyjechał z Wrocławia i miał dotrzeć do Wałbrzycha, jednak na tamtejszą stację kolejową nigdy nie dotarł. Co się stało po drodze?

Ziarno prawy w legendzie

Każda legenda ma w sobie ziarno prawdy i w tym wypadku nie jest inaczej. Ba! Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że legenda Złotego Pociągu ma w sobie bardzo mało z fikcji i mitów, które wokół niego narosły. W związku z tym tajemniczym składem wiadomo dwie rzeczy.

Po pierwsze, naziści w 1944 i 1945 roku faktycznie wywozili kosztowności z Wrocławia, były to nie tylko łupy wojenne, ale także “zabezpieczone” kosztowności mieszkańców Dolnego Śląska, który wtedy był niemiecki. Wiadomo, że na komendę na ulicy Podwale we Wrocławiu łącznie przywieziono 56 metalowych skrzyń kosztowności oraz kilkanaście skrzyneczek drewnianych. Złoto miało zostać ukryte przed Armią Czerwoną i dotrzeć do Wałbrzycha.

Po drugie nie byłby to pierwszy pociąg ze złotem. W maju 1945 roku w Austrii amerykańscy żołnierze zatrzymali pociąg ze złotem. Miał trafić on do Niemiec i był pełen złota i kosztowności, które zrabowano Żydom pochodzenia węgierskiego.

Złoty Pociąg a kompleks Riese

Przez lata wierzono, że Złoty Pociąg przechowywany jest gdzieś w podziemiach kompleksu Riese lub w podziemiach zamku Książ. Wejście do tunelu z pociągiem miało być wysadzone, dlatego tak trudno było znaleźć jakikolwiek ślad. Większość poszukiwać krążyła wokół Wałbrzycha. Pierwszym poszukiwaczem był Tadeusz Słowikowski, który uzyskał informację pochodzące rzekomo od niemieckiego pracownika kolei. Sprawą Słowikowskiego interesowały się władze PRL-u, a potem także liczni amatorzy przygód, ale niczego nie udało się odkryć.

Złoty Pociąg odnaleziony!

W sierpniu 2015 roku całą Polskę obiegła informacja, że Złoty Pociąg został odnaleziony! No prawie, bo do dzisiaj go nie wykopano. Członkowie Dolnośląskiej Grupy badawczej, Piotr Koper i Andreas Richter, zgłosili się do władz Wałbrzycha z podaną lokalizacją rzekomego pociągu wypełnionego złotem oraz ważnymi dokumentami z czasów II wojny światowej. Skąd wiedzieli o jego lokalizacji? Podobna została ona przekazana na łożu śmierci przez osobę, która brała udział w ukrywaniu Złotego Pociągu.

Gdzie znajduje się Złoty Pociąg? Prawdopodobnie w wałbrzyskiej dzielnicy Szczawienko, przy ulicy Uczniowskiej, na 65. kilometrze trasy nr 274, a konkretniej zaraz obok niej, pod nasypem. Teren został zbadany georadarem, konieczne było także stwierdzenie, czy ewentualne prace nie będą zagrożeniem dla poszukujących oraz dla mieszkańców miasta. Nie ma pewności, czy w opancerzonym pociągu faktycznie znajdzie się złoto, ale nawet jeżeli nie będzie go tak dużo, jak się spodziewano, to i tak Złoty Pociąg już na zawsze wejdzie do świadomości ludzi na całym świecie i z pewnością będzie niemałą sensacją, w końcu już sama informacja o jego odnalezieniu wywołała liczne dyskusje i sprawiła, że przez kilka tygodni w Wałbrzychu były problemy ze znalezieniem noclegu ze względu na dużą liczbę turystów.

Spółka XYZ, która należy do odkrywców Złotego Pociągu, prowadzi prace porządkowe na terenie 65. kilometra trasy i czekają jeszcze na decyzję konserwatora zabytków, po otrzymaniu zielonej lampki pracę będą mogły ruszyć. I kto wie, może jeszcze w tym roku będziemy mogli dowiedzieć się, co w sobie skrywa Złoty Pociąg?

Sending
User Review
4 (1 vote)